Pytania i odpowiedzi: Gracz NFL, którego świętowanie przyłożenia to „łuk Namaste”

NFL mogło zakazać obchodów nadmiernego przyziemienia kilka lat temu, ale nie wspominały o tych uważnych.

W ten sposób możesz opisać charakterystyczny ruch Arian Foster z Houston Texans w strefie końcowej - to łuk Namaste zainspirowany osobistą praktyką jogi biegacza.

„To było po moim debiutanckim roku, a mój brat powiedział: & lsquo; Jeśli zaczniesz zdobywać punkty, potrzebujesz czegoś, co jest twoje” - mówi Foster. „Czuję, że łuk Namaste najlepiej opisuje mnie nie siebie, ale przesłanie, które chcę przekazać moim fanom - rozpoznaję światło w tobie. Chcę docenić grę i wszystkich obserwujących.

Opowiadanie się za filozofią jogi nie jest jedyną rzeczą, która sprawia, że ​​Foster jest nietypowym piłkarzem. Ćwiczy medytację, był weganinem przez cały sezon i mówi, że może zjeść do siedmiu funtów jarmużu na siedząco. Zamiast promować sztuczne, przetworzone, przetworzone marki, takie jak Pepsi i Papa John's, Foster aprobuje i inwestuje w Health Warrior, twórcę przekąsek z nasion chia. (Um, nękany skandalem NFL powinien naprawdę rozważyć częstsze umieszczanie tego faceta w centrum uwagi…)

Spotkaliśmy się z Fosterem, aby dowiedzieć się więcej o całkowicie fascynującym podejściu pro-sportowca do dobrego samopoczucia.



Jak długo byłeś weganinem i dlaczego postanowiłeś przestać? Byłem surowym weganinem przez dobre siedem miesięcy w sezonie 2012. Zatrzymanie się było osobistym wyborem. Czułem, że nie muszę iść do tego ekstremum. Jednak powszechne jest błędne przekonanie, że nie można uzyskać wystarczającej ilości białka i kalorii jako weganin. Czułam, że o wiele lepiej wyzdrowiałam, kiedy byłam weganką. Guzki i siniaki zniknęły szybciej. Ale czułem, że mam z tego to, czego potrzebowałem. Podniosło to moją świadomość tego, co wkładamy do naszych produktów spożywczych i jak są one wytwarzane. Kiedy naprawdę to dostałem, zdecydowałem, że dam sobie radę z jedzeniem, z którym dorastałem i który bardzo mi się podobał, mając jednocześnie większą świadomość tego, jak jest przygotowywany.

Brzmi super zrównoważony. Dlaczego w ogóle zdecydowałeś się na wegańskie jedzenie? To był właściwie dokument o nazwie Widelce nad nożami. To była słoma, która złamała grzbiet wielbłąda. Nawiązałem kontakt z lekarzami na temat tego filmu dokumentalnego i pomogli mi przeprowadzić badania dotyczące tego, jak mogę to zrobić jako zawodowy sportowiec.

Więc co wtedy jadłeś? Jadłem wszystkie rośliny tak dużo, jak to możliwe. Poinstruowano mnie, aby jeść, aż poczuję się pełny. Zacząłem bardzo regularnie wypróżniać się. Niemal natychmiast poczułem proces oczyszczania. Mam na myśli ja naprawdę został oczyszczony. Jadłem więcej, ponieważ jedzenie, które we mnie włożyłem, było dla mnie dobre. Mogłem jeść tyle, ile chciałem, bez czynników ryzyka zdrowotnego. Nie mogę zjeść siedmiu hamburgerów jednocześnie, ale mogę zjeść siedem funtów jarmużu. I tak lubię jeść.

Jaka była reakcja twoich kolegów z drużyny na twoją nową dietę? Mają swoje żarty: „Och, dzisiaj zjesz pole? To dobra zabawa. Zabawne jest to, że dwa lata temu, kiedy byłem weganinem, poprosiłem o burgery z czarną fasolą w stołówce i nadal je mają. Ludzie wciąż mi za to dziękują, bo są tacy pyszni.

Jak często uprawiasz jogę i jakiego rodzaju? W sezonie próbuję wejść do studia przynajmniej raz lub dwa razy w tygodniu. Czasami trudno jest zachować spójność, szczególnie jeśli jestem pobity. Wiem, że to dla mnie dobre, ale ze wszystkim innym nie mogę znaleźć energii. Mamy nowy reżim i dłużej trzymają nas na siłowni. Robię Bikram.

Jak się w to wpakowałeś? To było właściwie przez mojego ojca. Zawsze kazał mi wziąć balet lub jogę, aby zachować równowagę. Nie widziałem siebie, jak uprawiam balet, więc spróbowałem jogi i uwielbiałem to. Jest dobry do zrównoważenia się i uzyskania większej siły, niż można sobie wyobrazić. W piłce nożnej używasz naprawdę szybkich mięśni. To się wydłuża. Mój ojciec grał w piłkę nożną, gdy był młodszy, a jego wielką sprawą było bycie elastycznym i utrzymywanie równowagi. Kiedy zacząłem jogę, zobaczyłem dokładnie, o czym on mówi.

Jak często ćwiczysz jogę w NFL? Nie powiedziałbym, że to się często zdarza, ale gracze są zainteresowani i spróbują. Często mnie o to pytają. To nowy grunt w NFL, gdzie jest to bardzo tradycyjny trening. Robimy dużo ciężkiego podnoszenia i sprintu. Joga jest trochę niekonwencjonalna. Ale jeśli spojrzysz na studia, jest to ważniejsze niż robienie czegoś takiego jak kucanie tysiąc razy.

Jak znalazłeś medytację i dlaczego ją lubisz? Zawsze byłem w to zaangażowany i uważałem się za głębokiego myśliciela. Dużo o tym czytam i wciąż próbuję się tam znaleźć. Myślę, że jest to praktyka poznawania siebie i próby odnalezienia wewnętrznej świadomości. Jako młoda dusza wciąż próbuję to zrobić. Włączyłem się w to, ponieważ mój ojciec powiedział mi o doświadczeniu, jakie miał podczas medytacji. Robię to po prostu siedząc w cichym pokoju i próbując oczyścić swoje myśli. Pomiędzy myślami są spacje, a ty starasz się pozostać w tych pustkach jak najwięcej. To dla mnie trudne, ponieważ zawsze myślę.

Jakie są Twoje najważniejsze przyczyny jako sportowca? Wierzę w walkę z otyłością w dzieciństwie, dlatego uwielbiam batony Health Warrior jako zamiennik batoników. I staram się, aby sportowcy byli świadomi tego, co popierają. Rozumiem, że musisz podążać za pieniędzmi i zapalać światła, ale wciąż powinniśmy być świadomi tego, co promujemy. Nadal się śmieję, gdy widzę reklamy McDonalda na olimpiadzie.

Czy uważasz, że twoja wiara w weganizm, jogę i medytację jest w ogóle sprzeczna z piłką nożną, ponieważ jest to tak gwałtowny sport? Myślę, że na świecie panuje chaos, ale chodzi o równowagę. Jest światło i ciemność, dobro i zło, spokój i brak pokoju. Świat harmonijny może być bardzo dziwny. Rozumiem, jak to jest. -Jamie McKillop

Aby uzyskać więcej informacji, odwiedź www.arianfoster.com i www.healthwarrior.com